Kiedy zaczynam marzyć świat zmienia swe kolory, uzyskuje nutę niesamowitości i szczyptę fantazji. A ja czuję, że zaczynam oddychać powietrzem nasyconym wolnością. Kiedy przestaje marzyć, w ustach wciąż czuję ten smak, smak wolności. I wiem, że już dokonałam wyboru. Dodaję do mego życia nutę niesamowitości, szczyptę fantazji. Zaczynam głęboko oddychać wolnością. I tak moje marzenia zaczynają ożywać . Wypełniają moje życie, stają się rzeczywiste. Moralizka 24.05.2005



