Herrnhut w Niemczech znane nam jest z modlitwy 24 godzinnej, która trwała nieprzerwanie przez 100 lat. To zawsze mnie inspirowało, ale też wydawało się takie nie osiągalne. Nie wiem jednak czy wiecie, a jest to informacja od naszej przyjaciółki, Andi, która wraz z mężem podjęła się kontynuowania tej wizji, że ludzie nie przychodzili modlić się do jednego miejsca a modlili się, gdy przychodziła ich kolej tam gdzie w danym czasie byli, w polu, w fabryce, w kuchni. Na wspólną modlitwę zbierali się w wybrane wieczory. Dalej mnie ta wizja inspiruje, ale wydaje się tak wiecie, bardziej osiągalna.

iza