Ostatnio uczę się na nowo tego, co w życiu najważniejsze, więc po prostu napisze o miłości i zakochaniu, bo w niej wiara jest czynna.
Kochaj Pana Boga swego z całego serca z całej duszy z całego umysłu.
I już i tyle, na dobry początek, bez tego zakochania, tak naprawdę nie można iść dalej.
Bez niego nie da się poznać naprawdę Jezusa a co dopiero Boga.
Nie można mu się podobać, bo nie wiesz jak to zrobić, to proste, nie wiesz, co mu się podoba.
Oczywiście możesz zawsze próbować, Izrael próbował, faryzeusze próbowali, więc dlaczego my nie mamy próbować? To proste, by nie stworzyć religi, ułudy, czyli chłodnej tolerancji opartej na zakazach i strachu. Lepiej kochając poznać serce kochającego Jezusa i po prostu wiedzieć, co mu się podoba.
Kochając nie będziesz myśleć, że musisz się zmienić, być świadectwem, kochać bliźnich, żyć w wierze. I do tego ciągle mieć świadomość jak ci nie wychodzi bycie świętom, jak grzeszna jesteś, jak się nie nadajesz. Będąc zakochaną zmieniasz się, bo taki dobroczynny wpływ ma miłość.
Będziesz żyła w pasji bez obaw, że ktoś cię znowu odrzuci, osądzi, potępi, bo nic nas nie odłączy od Bożej miłości żadne moce, zwierzchności, żaden człowiek.
W objawieniu Jezus mówi do kościoła, do oblubienicy „ mam ci za złe, że porzuciłaś swą pierwszą miłość. Dlaczego? Bo przez to zagubiłaś się. Jesteś prawa, ale to, co robisz robisz o własnych siłach nie niesiona przez moja miłość”. Jeszcze chwila a oprzesz całą swoją wiarę na uczynkach a ona może być oparta tylko na słuchaniu, bo to przynosi życie.
Zagubiłaś się wróć do pierwszej miłości rozkochaj się w Jezusie a starczy ci pasji i żarliwości do końca twoich dni. Nie warto polegać na własnych siłach i inteligencji warto wrócić do siły uczuć i zakochać się na nowo w Jezusie.
I.C