Reportarz Floryda cz.3

Dodano Sierpień 7th, 2008
przez iza

W piątek 17 lipca byliśmy na bardzo ciekawym spotkaniu z apostoł Shirley Arnold z kościoła Tree of Life – jest to jeden z czterech kościołów w Lakeland, który przyłączył się do przebudzenia, wspierając je modlitwą i zaangażowaniem osobowym. Pastor ta podzieliła się wieloma cennymi myślami, dotyczącymi poruszania się w Bożym poruszeniu. Oto kilka z nich:

Nie jesteś w stanie nic wziąć od służby, którą oceniasz! To zamyka Ci drzwi na Boże błogosławieństwo, bo przecież nigdy nie wiesz, przez kogo Bóg pragnąłby Cię błogosławić. Przebudzenie nie przydarza się tak po prostu, lecz jest wynikiem Bożego, suwerennego działania, ale zarazem głodu ludzi, szukania Boga i pragnienia pójścia za Nim.
Gdy pastor zastanawiała się przed Bogiem, dlaczego w celu rozbudzenia tegoż przebudzenia, Bóg postanowił akurat posłużyć się Toddem?, odpowiedział jej: nie po to tak długo wołałaś, pościłaś i zabiegałaś przed moim obliczem, by teraz minąć się z Bożym poruszeniem, z powodu tego, iż gorszysz się naczyniem, które używam!

Równocześnie mówiła o tym, że pomimo przygotowań z ich strony, przebudzenie to przyszło NAGLE. Wskazywała na potrzebę GOTOWOŚCI przed Bogiem, stałego przygotowywania się w UKRYCIU na to, co Bóg planuje uczynić w przyszłości. Przedstawiła przykład ze Słowa dotyczący dwóch królów – Achaza (2 Kronik 28) – króla bezbożnego, który wydał swojego syna na spalenie i zbezcześcił całkowicie świątynię pańską w Jerozolimie i drugiego – jego następcy, syna Achaza – Hiskiasza, który okazał się całkowitym jego przeciwieństwem i został królem przebudzenia, według Bożego serca! Podkreśliła fragment z 2 Kronik 29,3, w którym czytamy o Hiskiaszu, który, gdy przyszedł JEGO MOMENT w życiu, kiedy to zasiadł na tronie, zamiast jak to było zwyczajem w tamtych czasach pojechać w orszaku przez miasto, odbierając hołd od ludu zrobił to co było pragnieniem głębi jego serca i od razu otworzył bramy świątyni pańskiej, rozpoczynając potężne dzieło odnowy. W tekście czytamy, że rzecz ta wydarzyła się znienacka i była wielką radością dla wielu!
Pastor Shirley wezwała nas, żebyśmy współpracowali z Bogiem w UKRYCIU, gdy pracuje nad naszym życiem, ponieważ nadejdzie nasza chwila, nasza okazja od Boga i musimy być na nią gotowi, nie zawahać się, tak jak nie zawahał się Hiskiasz. On wiedział jak ma żyć i jaki kierunek ma obrać, mimo iż nie miał pozytywnego wzorca. Przez 25 lat swego życia pozwalał Bogu na to, by On go kształtował i przygotował na to NAGLE, które nastąpi.
Usługa jej była pełna namaszczenia i uwalniała głód za Bogiem. Po tym słowie miała miejsce modlitwa o różne reprezentowane tam narody, i w pierwszej kolejności przekazała słowo dla Polski, kierując je do nas – a było nas z Polski w tamtej chwili siedmioro! To słowo prorocze za chwilę poniżej…

Magda B.


Duch Boży mówi: nawet teraz czynię pracę, o której nie wiecie, nie macie wyobrażenia, że ją robię, bo ja czynię rzeczy w ukryciu, ale tak, jak ja was wyprowadziłem zza żelaznej kurtyny, tak ja przynoszę poruszenie mego ducha i to, co jest religijną hierarchią tego miejsca, będzie musiało zgiąć swe kolano na to, co czynię, bo ja czynię rzecz nową – wy będzie stróżami tego, powstaniecie, i ten naród będzie prowadził w cudach i znakach, które będą się działy w Europie Wschodniej. Pan mówi: jest czas, byście się tej chwili chwycili, zrzućcie z siebie teraz wszelkie religijne słowa i wyobrażenia, które was się trzymały, teraz jest czas, by być wolnym. Tak mówi Pan.