Święta Święta:)

grudnia
22

Witajcie kochane idą Święta, a to taki czas nostalgii, w którym myśli same biegną do miłych chwil w przeszłości. Do dziecięcych marzeń i oczekiwań. Jednak to dobry czas by powrócić do dobrych wspomnień, przypomnieć sobie nasze marzenia, proroctwa, jakie dostałyśmy.
I stać się jak dzieci wierząc, że to możliwe by stały się rzeczywistością.

Życzymy wam tego z całego serca.

Iza i Magda

Comments: (1)

Między słowami

grudnia
18

Szukania między słowami uczą nas już od szkoły podstawowej. Co autor miał na myśli, kiedy napisał to, co napisał? Można, więc powiedzieć, że mamy to we krwi.

W większości ukrywamy pomiędzy słowami nasze uczucia, przeżycia, smutki, rozterki, dlatego też, szukamy u innych tego, co tam oni ukryli.

Odkrywanie tego, co inni ukryli ma jednak bardzo duży związek z uczuciami, przeżyciami, smutkami i rozterkami, które w danym czasie sami przeżywamy.
I tu zaczyna się całe zamieszanie. Wracam sobie do domu od fryzjera o 23 a tam sodoma i gomora w kuchni. Mąż odburknął, że miałam być o 22. Nie zwrócił uwagi na moją nową fryzurę. Dokoła pełno ubrań dzieci i zabawek.

Ok. według niektórych dobrych doradców, co warto tu podkreślić, liczę do 10 i odzywam się: „kochanie jestem już, to najważniejsze” i biorę się za sprzątanie. Według innych odpowiadam szorstkością na szorstkość, czyli “wywalam” swoje uczucia mówiąc: „ty spóźniasz się zawsze i co to za bałagan w kuchni” i liczę do 10 by się uspokoić.

A może zdecyduję się na głębsze wejrzenie w siebie i pomyślę, że on wcale nie był szorstki, a ja odebrałam go, jako szorstkiego, bo moja fryzjerka za mocno mnie obcięła, po drodze facet zajechał mi drogę, stałam w korku i po powrocie kuchnia nie lśniła.

Myślę, że takie czytanie między wierszami mogło być powodem, dlaczego Jezus nie pytał się ludzi, co sądzą o innych. Czytanie bez zwracania uwagi na to, co dzieje się w ich własnych uczuciach. A zdajsie, że objawienie prawdy nie przyjdzie przez szukanie między wierszami i to na podstawie własnych uczuć. Sama po sobie widzę, ze dobrze jest się tego uczyć, powracać do tego i mieć wypisane w sercu szczególnie, jeśli jest się wrażliwą kobietą.

Duch bada wszystko, nawet głębokości Boże i Jego prawda ma moc wyzwalać. Prawda, która nie zmienia się pod wpływem bólu, rozterek, poczucia bycia oszukanym, okoliczności, która pokazuje nam sytuacje okiem Bożym. Prawda, która pozwala nam być sprawiedliwymi a nieosądzającymi.

Widzicie sprawiedliwość zawsze zasadza się na łasce Boga, jeśli się na niej nie zasadza wywołuje osąd.
Dlatego tak ważne jest, byśmy stawali przed Bogiem mówiąc prawdę o naszych uczuciach, odczuciach, smutkach a nie ukrywali ich między słowami.

O wiele lepiej jest powiedzieć Boże to mnie boli czuję się podle, ale ty znasz już tą prawdę chowaną na dnie duszy. Okaż mi łaskę i bądź moją sprawiedliwością. O wiele gorzej jest ukrywając uczucia powiedzieć objaw mi prawdę, bo w tym wypadku nie będziemy w stanie jej przyjąć, i wypowiemy to, co podyktują nam nasze zranione, ukryte uczucia. Prawdę, która ma na imię rewanż, osąd, wet za wet albo po prostu prawdę zakonu.

Wiem, ze jestem pod opieką przewodnika, którym jest Duch święty nie zakon. Cały czas jednak uczę się i walczę o to, by faktycznie tą opiekę przyjąć i patrzeć na wszystkie sytuacje przez pryzmat Ducha świętego nie przez pryzmat zakonu. Uczę się jego łaski i jego miłości, bo w niej sprawiedliwość nie jest straszna.
W niej istnieje przebaczenie i niezmieniająca się akceptacja. W niej istnieje łaska zmiany nas i zmiany innych
I.C

Comments: (0)

Są chwile

grudnia
16

 

 

 

Są chwile, gdy podliczam swoje życie i posądzam je o ucieczkę między palcami.
Są dni, kiedy myślę o przyszłości z nutką nadziei i wiary.
Wtedy wiem, że wszystko będzie dobrze, że marzenia się spełniają.
Wiem, że idę dobrą drogą.
Moralizka(2007)

Comments: (0)

Cząstka wolności ukryta w przeszłości

grudnia
12

Ktoś kiedyś bardzo fajnie powiedział, że do przeszłości warto się udać, tylko na bardzo wyraźne zaproszenie przyszłości. Czyli jeśli koniecznie chcesz zbadać swoją przeszłość to tylko wtedy, gdy Duch św. powie ci, że to już czas, by ponownie do niej powrócić i coś uporządkować.
Przeczytana książka, podróż do dawno nieodwiedzanego miejsca, albo nowo otwarte forum(to w moim przypadku) nie zawsze może być tym zaproszeniem.
I znowu ktoś powiedział, że Duch św. objawia nam małą cząstkę naszego życia, małą cząstkę przeszłości, by przyniosła nam wolność. Ta cząstka absolutnie nie jest prawdą o naszym życiu a tylko cząstką prawdy, która ma moc przynieść nam olbrzymią wolność. Jeśli jednak potraktujemy ją, całościowo, jako prawdę, jesteśmy w stanie powiedzieć kochanej osobie: „tato byłeś bardziej mym trenerem niż ojcem( jak zrobiłam to ja) i nie dosyć, że przyniesie to szok i zranienie osobą, które nas kochają, to straci swą moc niesienia wolności.
Zawiśniemy na tym objawieniu doznanej krzywdy, bo taką metamorfozę przejdzie wtedy cząstka prawdy.
Czyli jak powiedział jeden nauczyciel i szkoły przywódców, Maxwella: “ Nasz sposób działania pokazał, że siebie osadziliśmy przez nasze motywacje, innych, tu naszych rodziców przez ich czyny”. Czy warto jednak stracić dar wolności ukryty w cząstce przeszłości oddając wet za wet, bo dorosłam i mogę powiedzieć, co mi zrobiłeś? Czy o wiele bardziej warto przebaczyć i tym przebaczeniem obdarzyć ojca mówiąc: ” kocham cię tato”.
I dziękuję ci Boże, że dzisiaj moc kontroli i odrzucenia nad mym życiem jest złamana i dziękuję ci, że nie muszę nigdy więcej bać się odrzucenia. I że mogę jeszcze tyle wolności przynieść moim bliskim. Czy tak nie jest o wiele lepiej?
I.C

Comments: (0)

Odnośnie bycia kobietą

grudnia
11

 

 

To, co kocham odnośnie bycia kobietą, to możliwość robienia wielu rzeczy. Kobiety mają tyle różnych etapów w życiu i tyle różnych relacji tak, iż wydaje się nam, że dopiero co poradziłyśmy sobie z jedną rzeczą i podążamy już w kierunku kolejnej. Myślę, że to właśnie po części czyni nas, kobiety tak dynamicznymi i mądrymi. Stale musimy się uczyć i przystosowywać. I stale przekazujemy to, czego się nauczyliśmy innym. Czasami wręcz odczuwamy, że nasze całe życie jest wylewane dla innych, tych wokoło nas. Jest to zarówno wyzwaniem jak i przywilejem i radością.

Towarzyszy temu też żonglowanie. Jako kobiety stawiamy czoło presjom z różnych kierunków. Przyjaciele, rodzina, praca a nawet oczekiwania społeczeństwa i mediów. Czasami dobrze jest wziąć sobie trochę wolnego. Nawet chwilkę, by na nowo odnaleźć siebie.
Im więcej jesteśmy zaangażowane tym bardziej zmieniamy się, jako jednostki. Czasami zatrzymuję mój świat, choć na chwilkę, by zapytać siebie i Boga „Kim jestem dziś?”. Wiem, kim byłam gdy byłam młodsza. Wiem, kim byłam wczoraj, ale dziś jest nowy dzień i gdy idę przez życie i wzrastam, rozwijam się i zmieniam, nie jestem tą samą kobietą, którą byłam 10 lat temu. Nadal jestem sobą, ale każdy nowy etap mego życia, na nowo mnie określa. Czasami muszę zatrzymać się, by za tym nadążyć.
Dlaczego by dziś nie mieć chwilki dla samej siebie? Zostałaś cudownie i twórczo stworzona przez Boga. Jesteś jego dziełem, nad którym On stale pracuje, jego delikatne dłonie prowadzą twe życie. Bóg czyni z Ciebie wielką kobietę, zgodnie z jego planem.
Psalm 18:3 mówi – Twoja ręka podtrzymuje mnie a twoja łagodność czyni mnie wielką.

Andie

Comments: (0)

Czy jesteś stróżem drugiego człowieka? kat./ Myśli z Tory

grudnia
05

Po tym jak Adam i Ewa upadają w ogrodzie Eden czytamy o smutnej opowieści o dwóch braciach Kainie i Ablu. Zazdrość wkrada się w relacje między nimi i wiemy, że Kain zabija Abla. Bóg zadaje Kainowi pytanie dając mu szanse pokuty: ” Gdzie jest twój brat?”, na co ten odpowiada „Nie wiem, CZY JESTEM STRÓŻEM BRATA MEGO?” Pytanie to pozostaje bez odpowiedzi, zawieszone jakby w próżni. Jeżeli w Torze zadawane jest pytanie i nie ma na nie od razu odpowiedzi to znaczy, iż będzie ono przedmiotem dyskusji, i z czasem tekst przyniesie Bożą odpowiedź.

Po upadku człowieka rozwija się historia ludzkości, historia rodzin i stosunków rodzinnych oraz relacji między rodzeństwami. Grzech odbija swe piętno w tym jak odnoszą się do siebie bliscy, po tym jak Kain zabija swego brata, kolejne rodzeństwa pojawiają się w historii w 1 Mojżeszowej, Ismael jest wygnany z powodu brata Izaaka, Jakub walczy z Ezawem, aż dochodzimy do opowieści o 12 synach Jakuba i w tym o Józefie, czyli historii życia kolejnego rodzeństwa.

Boże serce to odkupienie rodziny – ratunek i jej scalenie, zanim Bóg będzie mógł zbudować naród Izraela, ( co się wydarzy w Egipcie w 2 Mojżeszowej) chce mieć rodzinę, która dojdzie do miejsca miłości, przebaczenia i szacunku i odpowie pozytywnie na pytanie postawione przez Kaina – Czy jestem stróżem brata mego? Boży plan to odkupienie stosunków rodzinnych. Uczyni to używając Józefa.

Józef, ukochany syn swego ojca, który z powodu swej uprzywilejowanej pozycji w domu jak i dwóch snów, które mu się śnią, a które objawiają jego wybranie i szczególną rolę, jaką odegra (1 Moj 37, 5-10), zostaje znienawidzony przez swych braci. Scenariusz życia rodzinnego wydaje się znów powtarzać, jak jakiś zaklęty krąg, z którego nie można się wyrwać. Jednak Bóg ma w planie odkupienie rodziny! Zaczyna realizacje tego planu poprzez przekazanie Józefowi jego powołania, osobistego przeznaczenia. Jak do tego dochodzi? Po tym jak ojciec Jakub przywołuje swego syna Józefa do siebie, a ten odpowiada: Jestem gotów! ( 1 Mój 37, 13), z ust Jakuba słyszymy Bożą misje dla Józefa, klucz do zrozumienia jego historii. Plecenie: „Idź i zobacz jak się mają twoim bracia i jak się ma ich trzoda” z hebrajskiego zobacz: jak się ma szalom twoich braci szalom ich trzód, czyli bądź ich pasterzem, zainteresuj się nimi, doglądnij ich samych i ich życia, zobacz czy mają szalom – czyli pełnie! Całe dalsze życie Józefa staje się odpowiedzią na pytanie z początku Tory – Tak jestem stróżem życia mych braci, jestem tu, by dbać o ich szalom i pełnie! Wszystkie jego przeżycia i doświadczenia zmierzają ku temu, by móc okazać im praktyczną miłość i stać się ich zaopatrzycielem w czasie głodu, jak i dać im przebaczenie.

Pytanie to zadaje Ci też twój Bóg – musisz sobie na nie sama odpowiedzieć, po co tu jesteś, dlaczego żyjesz? Czy nie po to, by być STRÓŻEM DRUGIEGO CZŁOWIEKA, by kochać i zadbać o jego pełnie, by stać się dawcą życia dla tych, którzy są wokoło ciebie. Józefowi udało się wypełnić to przeznaczenie i historia jego rodziny została odkupiona, zapłacił za to sporą cenę, ale było warto, bo przecież zmienił bieg historii, stal się stróżem, pasterzem dla bliskich według Bożego serca!

Magda.B

Comments: (0)

Najmocniejsza modlitwa na świecie. kat./Modlitwa

grudnia
05

 

 

Jest taka modlitwa, która do tej pory zawsze działała w moim życiu. Może każda z nas ma takie swój ulubiony rodzaj modlitwy i działający styl modlitwy. Moją ulubioną modlitwą jest rozmowa z Bogiem. Robię kawę, białą, siadam w fotelu, podkulam nogi i zaczynam rozmawiać z moim Bogiem o mojej miłości do Niego o tym, co mnie męczy, co mi dokucza. Wylewam przed nim swoje serce i proszę o łaskę i rozwiązania problemów. Zaliczam się do osób, które mają 100 pomysłów jak rozwiązać problem. Pewnie wiecie jak to jest. A chodzi przecież o to by mieć jeden i to nie swój, ale Boży. Dopiero wtedy mogę mieć pewność, że zadziała jego łaska a nie moja cielesna logika i rozwiązanie będzie od niego, czyli najlepsze. Przeważnie po pół godzinny jestem gotowa do życia. Inaczej rzecz ujmując, jeśli sobie nie radzę i czuję jakby wszystko szło pod górkę to od razu widzę, że zabrakło mi tej kawki i rozmowy z przyjacielem.

Kiedy przychodzi presja. Kiedy czuję jakby czarna chmura mnie otoczyła zaczynam śpiewać Bogu wszystko, co znam, po kolei. Aż poczuję, że jest, że mnie kocha i nic się nie zmieniło.

Czasami dochodzę do miejsca, kiedy już nic nie działa, pomimo moich szczerych chęci i usiłowań, nie widzę nie słyszę, wszystko wygląda jak ruina a ja czuję, że to koniec, moje życie się zawaliło. Wtedy zaczynam wołać: „Boże ty powiedziałeś, że nie dajesz nam więcej niż jesteśmy w stanie znieść i ja jestem już w tym miejscu, więcej nie wytrzymam. Mam dość”. Wiem, że lepiej powiedzieć to Jemu, powiedzieć to przed Bożym tronem, niż zaśmiecić czyjeś serce. I powiem tak u mnie to działa po modlitwie zalega cisza. A potem Bóg przychodzi z odsieczą, objawia się w swojej mocy, miłości, łasce i porusza góry, które wyglądały na nie do ruszenia. Czasami zmienia po prostu mnie, co jest największym cudem, czasami zmienia okoliczności. Powiem wam szczerze ta modlitwa działa jak kruszenie kajdan.

Może tobie właśnie ta modlitwa przyniesie nowe objawienie rozwiązania problemów, a może gdzieś w sercu masz swoją modlitwę kruszącą kajdany i poruszającą góry. Warto szukać jeszcze bardziej niż rozmawiać.

I.C

 

Comments: (1)

Modlitwa przed jedzeniem. kat/ciekawostki

grudnia
03


Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu będąc w Izraelu na kolacji szabatowej odkryłam, że Żydzi nie błogosławią jedzenia przed spożywanym posiłkiem. Ich modlitwa skupia się na dziękczynieniu skierowanym do Boga za to, iż daje im pokarm z tej ziemi, na której żyją, za to, iż to On jest zaopatrzycielem wszystkich ich potrzeb. Każda kolacja szabatowa jest okazją do uznania Boga, jako źródła życia i do błogosławienia jego Imienia!

Magda

Comments: (0)

Czym byłby? kat./Nostalgia słów

grudnia
02

Czym byłby świat bez łaski?

Padołem smutku i zagłady.

Czym byłby bez miłości?

Może wieczną zadumą.

Czym byłby świat bez Boga?

………nawet pustki by nie było.

Moralizka 22.09.04

Comments: (0)

Zakochaj się…………. k./Przemyślenia w tygodniu

grudnia
02

Ostatnio uczę się na nowo tego, co w życiu najważniejsze, więc po prostu napisze o miłości i zakochaniu, bo w niej wiara jest czynna.
Kochaj Pana Boga swego z całego serca z całej duszy z całego umysłu.
I już i tyle, na dobry początek, bez tego zakochania, tak naprawdę nie można iść dalej.
Bez niego nie da się poznać naprawdę Jezusa a co dopiero Boga.
Nie można mu się podobać, bo nie wiesz jak to zrobić, to proste, nie wiesz, co mu się podoba.
Oczywiście możesz zawsze próbować, Izrael próbował, faryzeusze próbowali, więc dlaczego my nie mamy próbować? To proste, by nie stworzyć religi, ułudy, czyli chłodnej tolerancji opartej na zakazach i strachu. Lepiej kochając poznać serce kochającego Jezusa i po prostu wiedzieć, co mu się podoba.
Kochając nie będziesz myśleć, że musisz się zmienić, być świadectwem, kochać bliźnich, żyć w wierze. I do tego ciągle mieć świadomość jak ci nie wychodzi bycie świętom, jak grzeszna jesteś, jak się nie nadajesz. Będąc zakochaną zmieniasz się, bo taki dobroczynny wpływ ma miłość.
Będziesz żyła w pasji bez obaw, że ktoś cię znowu odrzuci, osądzi, potępi, bo nic nas nie odłączy od Bożej miłości żadne moce, zwierzchności, żaden człowiek.
W objawieniu Jezus mówi do kościoła, do oblubienicy „ mam ci za złe, że porzuciłaś swą pierwszą miłość. Dlaczego? Bo przez to zagubiłaś się. Jesteś prawa, ale to, co robisz robisz o własnych siłach nie niesiona przez moja miłość”. Jeszcze chwila a oprzesz całą swoją wiarę na uczynkach a ona może być oparta tylko na słuchaniu, bo to przynosi życie.
Zagubiłaś się wróć do pierwszej miłości rozkochaj się w Jezusie a starczy ci pasji i żarliwości do końca twoich dni. Nie warto polegać na własnych siłach i inteligencji warto wrócić do siły uczuć i zakochać się na nowo w Jezusie.
I.C

Comments: (0)

Modlitwa 24______________________k./Ciekawostki

grudnia
01

Herrnhut w Niemczech znane nam jest z modlitwy 24 godzinnej, która trwała nieprzerwanie przez 100 lat. To zawsze mnie inspirowało, ale też wydawało się takie nie osiągalne. Nie wiem jednak czy wiecie, a jest to informacja od naszej przyjaciółki, Andi, która wraz z mężem podjęła się kontynuowania tej wizji, że ludzie nie przychodzili modlić się do jednego miejsca a modlili się, gdy przychodziła ich kolej tam gdzie w danym czasie byli, w polu, w fabryce, w kuchni. Na wspólną modlitwę zbierali się w wybrane wieczory. Dalej mnie ta wizja inspiruje, ale wydaje się tak wiecie, bardziej osiągalna.

iza

Comments: (0)

Angielska herbatka_____________________ k./Ciekawostki

grudnia
01

Znana nam smakoszkom herbaty tradycja parzenia angielskiej herbaty z mlekiem: mówi, że jest smaczniejsza, jeśli najpierw wlewamy mleko, a potem dolewamy herbaty, przynajmniej taka opinia dosyć długo była znana. Okazało się jednak, że przyczyną takiego parzenia herbaty nie był jej smak, a porcelana z której w dawnych czasach robiono filiżanki. Pękały one pod wpływem wrzątku, stąd zaczynano parzenie od wlewania mleka:)

IZa

Comments: (0)

Jakie jest twoje życie?_____________k./Myśli z Tory

grudnia
01

Tylko Ty wiesz jakim jest. Pragniemy i tęsknimy za dobrym owocem naszego życia. Tora ( pięć ksiąg Mojżeszowych) mówi o cegłach, jako o produktach naszego życia. Cegły po raz pierwszy pojawiają się w Torze, gdy ludzie chcą wybudować wieże Babel, by pokazać swą niezależność i równość Bogu. Ich wspólny owoc pracy, choć czyniony w jedności, mówił nie potrzebujemy Ciebie Boże, sami wiele osiągniemy i w ogóle świetnie się mamy działając na tej ziemi bez Ciebie! Czy o czymś Ci to przypomina? O częstym owocu ludzkości.
Następnie cegły pojawiają się, jako owoc pracy uciśnionego Izraela w Egipcie. Izraelici są niewolnikami faraona budują mu miasta z cegieł. Stale zajęci, zabiegani wytwarzają brudne, ciężkie cegły, ale też budują potężne, podziwiane przez wszystkich królestwo. Mają udział w czymś wielkim, co nadaje sens ich dniom, przynosi im utrzymanie, jedzenie i spanie i jakąś miarę tożsamości. Nie jest to wymarzone życie, w końcu są tylko niewolnikami w Egipcie, lecz mają pracę i jakieś nadane im przeznaczenie. Ciekawym jest, iż Egipt w Torze –oznacza wąskie miejsce, w którym nie możesz uwielbić prawdziwego Boga. Czy takimi wydają Ci się nieraz twe dni, praca, czynności, jakie wykonujesz; jak mówi polskie przysłowie: lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. Jeśli tym się kierujesz to przystaniesz w swym życiu jedynie na cegły Egiptu
A co Bóg ma dla ciebie, jaką jakość owocu? Tora opowiada dalej o cegłach z szafiru, które są usytuowane pod stopami Boga, pod jego tronem ( 2 Moj 24,10) Są jego dziełem! Czy z czymś się nam to kojarzy? Bóg w Jezusie przygotował dla swych dzieci dobre dzieła, w których mamy chodzić. Przeznaczył nas do dobrych uczynków! To są cegły z szafiru. Jakość życia, jaką w Nim mamy uczynki, jakie wykonujemy, bo, go kochamy i chodzimy w Jego woli dla naszego życia. Szafir to między innymi kolor wolności, to jakość życia przeznaczona dla każdego dziecka Bożego, jeżeli zdecydujemy się żyć w świadomej więzi z Nim, sięgając po to, co On przygotował. Moja droga, odwagi w sięganiu po cegły z szafiru, nie zadowalaj się cegłami Egiptu, omijaj z dala cegły Babel!

Magda. B

Comments: (1)
|