Kim będziesz się opiekowała? – czyli ciąg dalszy o Józefie.

marca
27

To jest dosyć intrygujące pytanie w naszym chodzeniu za Bogiem. W opowieści o Józefie znajdziemy wiele wskazówek, tego co Bóg czyni z człowiekiem, do czego powołuje i nad kim powierza nam piecze! Życie w tym temacie może przybrać dosyć niespodziewany bieg. Na początku jeszcze w domu ojca Józefa usłyszał proroczo z jego ust, iż ma dbać o szalom (powodzenie, pełnie ) swych braci. Choć z pewnością nie pojmował wymiaru tych słów jego życie stanie się ich wypełnieniem. Po tym jak zostaje sprzedany przez braci i ląduje w więzieniu w Egipcie, czytamy w r.41 o tym, że faraon ma dwa sny, których nikt nie umie mu zinterpretować. Werset 8 mówi o tym, że faraon jest zaniepokojony w duchu- po tym jak ma sen, jego cała osoba jest w pogotowiu, przeczuwa iż coś ważnego się dzieje, a on do końca nie pojmuje znaczenia tej rzeczy! Jakaż frustracja. Dodatkowo tekst hebrajski używa na określenie ducha faraona Ruah- czyli Duch Boży. Czyżby Duch Boży był nad tym pogańskim władcą, trochę kłóci się to nam z naszym wyobrażeniem o Bożym działaniu. Jednak tak ten tekst stanowi. Faraon szuka odpowiedzi, wręcz o nią zabiega bo Ruah działa w nim. Jednak ku jemu ( i czasami też naszemu zdziwieniu) odpowiedź nie nadchodzi z miejsca, z którego jej oczekujemy. Magowie Egiptu jej nie mają, natomiast przynosi ją więzień Józef – deklarując, iż w mocy Bożej jest w stanie udzielić faraonowi odpowiedzi . Historia toczy się dalej i po tym jak nasz Józef trafnie objaśnia sen dając też praktyczny plan uratowania Egiptu faraonowi, czytamy o niezwykłej decyzji faraona.Werset.38- Czy mógłbym znaleźć innego męża, który miałby Ducha Bożego – Ruah Elohim , jak ten? Bóg oznajmił Ci to wszystko, nie ma innego kto by był tak rozsądny i mądry jak ty.

TY BĘDZIESZ ZARZĄDZAŁ MOIM DOMEM! -Sprawy nabierają zadziwiający obrót, czy Józef nie miał powołania od Boga by pasterzować swych braci, czy na tym nie miał się skupić? Aż tu nagle widzimy jak jest stawiany przez Boga w postaci pasterza dla Farona ( pogańskiego władcy na którym spoczął Ruah!) Nie tylko będzie opiekował i służył radą faraonowi ale i Egiptowi. Myślę, że zupełnie nie było to w planach Józefa, że nie widział się w tej roli. Powołanie dla Izraele, to być światłością dla narodów, im służyć, tutaj widzimy jak ta obietnica dana Abrahamowi po raz pierwszy się wypełnia. Co Twój Bóg przygotował dla Ciebie, kim masz się zaopiekować? Na kim wokoło Ciebie spoczął jego Ruah, czy to dostrzegasz? Potrzebujemy otwartości by służyć ludziom, otwartych serc i umysłów. Myślę, iż Bóg chce nas zaskakiwać osobami, które nam powierzy pod opiekę. To będzie fajna podróż za nim, zachęć się Ruah Elohim jest w Tobie! Wszystko jest możliwe. Kochaj Boga i bądź otwarta na ludzi!

Magda

Comments: (0)

Koniec z próbami zaczynamy ufać

marca
06

Większość z nas pragnie Bożej woli dla swojego życia.
Z reguły, czym bardziej wchodzimy w swoje powołanie, czym większe jest nasze pragnienie pójścia za Bogiem, tym częściej widzimy swoje niedoskonałości. Zdajemy sobie sprawę, że potrzebujemy się zmienić ze względu na Jezusa, ludzi, nas samych.
Czasami widząc jak beznadziejni jesteśmy dochodzimy do miejsca, kiedy stwierdzamy, że nie nadajemy się by służyć Bogu. Szczególnie, jeśli wszystkie próby zmiany siebie wydają się być pozbawione mocy. Czym bardziej się staramy, tym gorsi się czujemy.
Niestety próby zmiany siebie przy pomocy własnych sił i własnych planów zawsze przynoszą frustracje.
Dla mnie samej bardzo uwalniające było czytanie fragmentu, o wydawaniu owoców ducha.
Zrozumiałam, dlaczego tak powoli idzie mi zmienianie siebie a częstokroć wydaje się to sprawą beznadziejną. Nie da się w ciele wydać owoców ducha. Owszem można umartwiać ciało i umartwiać i umartwiać aż umrzemy lub nie wytrzymamy i damy sobie spokój ze wszystkim ale po co.
Bóg czeka, kiedy skończymy próbować się zmienić, skończymy snuć plany jak najlepiej zapanować nad naszą cielesnością. Czeka aż zaczniemy mu ufać, że nas zmieni.
Dlatego jeśli potrzebujesz zmiany swojego sposobu myślenia, postępowania czy motywacji, warto zrozumieć, że nie jesteśmy w stanie zrobić tego sami - przynajmniej na dłuższą metę - nawet, jeśli mamy na to kolejny świetny pomysł.
Spędźmy czas z Bogiem i poprośmy Go o pomoc. A jeśli nie może tego zrobić, to trudno - pozostaniemy niedoskonali. Sądzę jednak, że On może, chce, pragnie jeszcze raz nam udowodnić, że Jego łaska jest więcej niż wystarczająca.
Iza. C

Comments: (0)
|