Każdy sezon ma swoje piękno. Każdy sezon ma swój cel. Każdy sezon jest częścią wieczności. Różne sezony i okresy naszego życia czynią z nas osoby, jakimi jesteśmy. Nasze nastawienie podczas przechodzenia przez te sezony wpływa na nasz wzrost, jako chrześcijan. Możemy walczyć z danym sezonem. Możemy jakoś go przetrwać. Albo możemy go przyjąć wraz z jego radościami jak I wyzwaniami I smutkami. Pozwolić Bogu, byśmy wzrastali i by on nas zachęcał.Czy przechodzimy przez czasy ciemnej doliny, czy też przez chwałę szczytów górskich, Bóg jest zajęty wypracowywaniem w nas wielkości. Kiedy poddajemy się pracy Ducha Świętego w nas, nasz charakter jest formowany i kształtowany.Bóg nie przeprowadza nas przez trudne czasy, by nas karać, lecz by dać na okazje do wzrostu I rozwoju. Gdy uczymy się ufać mu w różnych sezonach pomaga nam to oczekiwać też owoców tych sezonów.Gdziekolwiek jesteś, w swym miejscu, dziś, zatrzymaj się, by mu podziękować za to, że każdy dzień twego życia jest częścią Jego planu dla twego życia….Jeśli chodzi o mnie ufam Ci Panie i mówię: Jesteś mym Bogiem. Moje życie jest w twoim ręku Psalm 31Andie HottenbacherTłumaczyła: Magda Broda

Kochani zamieszczamy następny list tym razem Patricji King, który myślę wyjaśni do końca nasze poglądy odnośnie całej sytuacji z Todem, którego ewidentnie Bóg użył w Leikland. Jednocześnie jest naszym wielkim pragnieniem by to, co zostało zapoczątkowane tam, przebudziło każdego z nas do bliżej relacji z Jezusem i chodzenia w Bożej chwale, na co dzień.
Zespół Kolorów życia
Obecnie żyjemy w sezonie duchowej rewolucji wydaje się jakby wszystko bardzo intensywnie narastało, pojawia się wiele dobrych rzeczy, ale i wiele prześladowań i opozycji i musimy mieć nasze oczy zwrócone na Pana by rozumieć, co się dzieje. Ostatnio Bóg ubłogosławił nas przebudzeniem w Lakeland i było to wspaniałe, każdego wieczora można było oglądać moc bożą w naszych domach, pierwszy raz w historii w tak krótkim czasie dostaliśmy tyle wskrzeszeń i uzdrowień, napełnień Duchem, ludzie nawracali się na ulicach w Lakeland i działo się to na naszych oczach. Nie można podważyć, że jest to Boże działanie, że Bóg to zapoczątkował. Wydaje mi się, że żyję by to zobaczyć, szczególnie, że od dawana modle się by móc widzieć Boga w cudach i chwale, dlatego tez nie robimy konferencji, lecz spotkania przebudzeniowe, na których uczymy się chodzić w Duchu. Także żyłam dla tego czasu, by to oglądać, ale też widziałam podział w ciele kościoła i to jest bardzo trudne, negatywne raporty w mediach na forach itp. Jakbyśmy nie zwracali uwagi na to, że jeśli mówimy negatywne słowa jest uwalniania moc i trzeba być dosyć silnym duchowo by się temu oprzeć.
Okazało się jak wiecie, że Todd ostatnio wystąpił o prawną separację z żoną. My, jako służba nie wspieramy tej decyzji jak i też nie wspieramy separacji w ciele Chrystusa. Nie możemy tolerować grzechu ani niesprawiedliwości niezależnie od tego, jak bardzo kochamy danego człowieka i musimy właściwie rozróżnić między duchem i cielesnością, nie możemy jednak wylać dziecka z kąpielą i przez to doprowadzić do większego podziału w ciele Chrystusa.
Wiadomość ta oczywiście jest także Internecie i pewnie pojawi się też w świeckich mediach. Ale nigdy nie możemy ufać ciału. My zawsze będziemy kochać Fresh Fire, ale też jednocześnie wiemy, że musi to być miłość, w której stoimy w prawdzie i nie idziemy na kompromis.
Dodatkowo smutne jest to, że padło dużo słów osądu odnośnie Toda. Jakbyśmy, jako wierzący nie pojmowali tego, co to może uczynić z człowiekiem. Wokół namiotu spotkań w Lakeland sataniści składali ofiary ze zwierząt, by przekląć przebudzenie, ale o ileż mocniejsze jest osądzanie w ciele Chrystusa. Chce zachęcić do modlitwy o Todda.
Przyzwalamy w ciele Chrystusa rożne sprawy: rozwody, homoseksualizm i to nawet na wysokich pozycjach przywódczych i to musi się zatrzymać, musi się zatrzymać. Bo przez to podniesiemy standard sprawiedliwości w chwale bożej, nie jesteśmy tymi, którzy przeklinają, ale też nie chodzimy w grzechu, niemoralności, chodzimy w zgodzie z chwała Bożą i to jest prawdziwe przebudzenie! A jeśli widzimy upadek brata to podniesiemy go by szedł dalej.
Król, Uzjasz panował w bojaźni Pana, sprawiedliwie przez połowę swego panowania a potem popadł w cielesność i grzech pychy i miał trąd-nieczyste ciało. Prorok Izajasz był jego mentorem i smucił się z jego powodu, bolało go to bardzo. W Izaj 6 czytamy, że w roku, w którym umarł Uzajasz, Izajasz pisze, widziałem Pana w świątyni. Izajasz przez druga część panowania skupił się na upadkach Uzjasza i przyszedł dzień, gdy ponownie skupił swój wzrok na Panu i co się stało, gdy był w chwale Bożej, rzekł ja jestem człowiekiem o nieczystych wargach i pozwolił Panu by go oczyszczał w jego chwale i potem Pan się pyta, kogo poślę by czynić dzieła Boże? i Izajasz mówi Ja pójdę, poślij mnie. On jest Panem wyniesionym ponad wszystko i jego chwała będzie uwolniona nad nami, Bóg wzywa byśmy mieli oczy skierowane na Niego i gdy będziemy zanurzeni w jego chwale będziemy oczyszczani, może byłeś zaangażowany w niemoralne rzeczy a może to twój język osądzał tych, co grzeszyli. Wierzę, że Boża chwała będzie uwolniona ku oczyszczeniu i wyniesiemy GO ponad wszystko.
Paticia King

Kochani, ponieważ cały czas na naszym blogu, śledziliśmy i śledzimy to, co Bóg czyni na Florydzie w Lakeland i wierzymy, że jest to poruszenie dane nam od Boga. Chcemy również byście wiedzieli o ostatniej sytuacji związanej z samym Todem Bentleyem wprost od służby Fresh Fire Ministry zaangażowanej w to wylanie Ducha Św., dlatego zamieszczamy tutaj list skierowany przez nich do partnerów i chrześcijan i przyjaciół. Mam nadzieję, że zauważyliście również, że nie jest to blog, na którym krytykujemy lub wyrażamy swoje negatywne opinie na temat jakiegokolwiek człowieka.
I tak pozostanie. Nasz osobisty komentarz zamieścimy poniżej.
Zespół
Kolorów życia
Pozdrowienia dla Was - Partnerzy i Przyjaciele
Ostatnie cztery miesiące były zdumiewające w historii Fresh Fire Ministries.
Byliśmy świadkami wylania Ducha Bożego w nieprzeciętny sposób, na Florydzie, jak również na całym świecie. Pierwszy raz w historii, przebudzenie było transmitowane na żywo w milionach domów i kościołów na 5 kontynentach, w ponad dwustu krajach. WYLANIE - jak przyjęło się nazywać to wydarzenie - trwa nadal w wielu miastach świata. Gorące węgle przebudzenia ogarniają ciało Chrystusa, niezależnie od położenia geograficznego, polityki, czy denominacji. Duch Święty ponownie manifestuje obecność Bożej chwały w swoim kościele, demonstrując jego zbawienną, uzdrawiającą i uwalniającą moc.
W wyniku tego, my jako służba, doświadczamy błogosławieństwa, ale zarazem ciężaru, spowodowanego wzrostem działań i zainteresowaniem naszymi służbami, jak i zasobami. W historii tego przebudzenia, trwającego już kilka miesięcy, odnotowaliśmy, że liczba wejść na naszą stronę internetową w jednym miesiącu miała ponad sześć milionów, a nasze biuro zmagało się z odbieraniem telefonów i e-maili, które zupełnie przeciążyły nasze zasoby ludzkie. Doceniamy cierpliwość i łaskę tych wszystkich, którzy czekają – czy to na odpowiedź na telefon, przyjęcie daru finansowego, czy też zamówienia produktu. Żeby sprostać wszystkim tym wyzwaniom, zatrudniliśmy dużą liczbę pracowników w naszej bazie w Abbotsford Kanada i wielu pracowników czasowych, którzy pomagają nam w przebudzeniu w Lakeland. Podczas tego sezonu – bardzo intensywnego - nad naszą służbą, widoczne były błogosławieństwo i obfitość Boża, dlatego cieszymy się, że możemy uczestniczyć w czymś - co wierzymy - jest tylko początkiem przebudzenia na światową skalę. Dlatego ze smutkiem musimy przyćmić tę radość wiadomością, iż Todd i Shonnah Bentey mają obecnie poważne trudności w relacji małżeńskiej, i aktualnie są w separacji.
Chcemy zapewnić, że nie mamy do czynienia z niemoralnością, czy to ze strony Todda, czy Shonnah i nigdy nie miały one miejsca.
Zdecydowanie - presja i ciężar WYLANIA - trwającego już 144 dni w dniu 23 sierpnia, przyczyniły się do stworzenia atmosfery napięcia, stresu, zmęczenia, i to one rozwinęły istniejące napięcia w ich relacji małżeńskiej. Podkreślamy jednak, że WYLANIE DUCHA, nie może być obwiniane tymi problemami. Pisząc to, nie jest naszym zamiarem obwinianie kogokolwiek. Zwracamy się z głęboką prośbą o modlitwę w tym czasie o Todda, Shonnah i Fresh Fire.
Wiemy, że wielu z Was będzie miało pytania, na które obecnie nie mamy odpowiedzi. Nie widzimy tego, co jest daleko przed nami, lecz mamy cichą pewność w tym, który widzi wszystko, zna koniec już na samym początku i obiecuje łaskę, i siłę do tego, co jest przed nami. Ufamy, że rezultat będzie pozytywny i zakończy się odbudową. Niczego jednak nie możemy obiecać, czy gwarantować. Chcemy przechodzić dzień za dniem i szukać intensywnie nowego miłosierdzia, obiecanego na każdy poranek. Będziemy wyglądali Boga i modlili się do Niego, ale równocześnie każdego z Was prosimy o to samo, wiedząc że będziecie się modlić, tak jak Was Duch poprowadzi. W międzyczasie zachęcamy do partnerstwa w obecnym WYLANIU, czy to na Florydzie, czy w twoim regionie… Jako służba zachęcamy do objęcia tego globalnego wylania Ducha i jako Fresh Fire służymy służbami, zasobami, i tym, co tylko będzie potrzebne.
Wciąż jesteśmy oddani naszej krucjacie w Ugandzie Afryka (sierpień), i choć Todd nie będzie w niej uczestniczył, nasz zespół Fresh Fire Ministries i współpracownicy, poprowadzą grupę około 100 osób z całego świata, by podzielić się Bożą miłością z ludźmi w Ugandzie. W trakcie pobytu, będziemy też w Uganda Jesus Village i w Fresh Fire Children’s Home, gdzie ma schronienie 60 dzieci, uratowanych od wojny i ubóstwa kilka lat temu. Cieszymy się nabyciem 35 akrów ziemi, na której powstanie szkoła i domy dzieci z ich mamami.
Wejście do pierwszego takiego domu, który będzie ukończony na nasz przyjazd, będzie dla nas, jakby wchodzeniem w nasze marzenie - nie tylko dbałości o setki sierot, lecz także wychowanie ich na ambasadorów Chrystusa dla narodu Afryki.
Mając to w pamięci, prosimy o modlitwę o nas, Todda i Shonnah, i tę służbę, gdy będziemy
nieść zbawienie, uzdrowienie, uwolnienie dzięki Bożej mocy, do tego suchego i spragnionego świata.
Jeszcze raz dziękujemy Wam za wszystkie modlitwy i wsparcie. Prawdziwie wierzymy obietnicy Pana, że naprawdę będzie działał we wszystkim ku dobremu.
Z błogosławieństwem i wdzięcznością,
Fresh Fire Ministries Zarząd Służby
12 sierpnia 2008
Tłumaczenie: M. Broda

W piątek 17 lipca byliśmy na bardzo ciekawym spotkaniu z apostoł Shirley Arnold z kościoła Tree of Life – jest to jeden z czterech kościołów w Lakeland, który przyłączył się do przebudzenia, wspierając je modlitwą i zaangażowaniem osobowym. Pastor ta podzieliła się wieloma cennymi myślami, dotyczącymi poruszania się w Bożym poruszeniu. Oto kilka z nich:
Nie jesteś w stanie nic wziąć od służby, którą oceniasz! To zamyka Ci drzwi na Boże błogosławieństwo, bo przecież nigdy nie wiesz, przez kogo Bóg pragnąłby Cię błogosławić. Przebudzenie nie przydarza się tak po prostu, lecz jest wynikiem Bożego, suwerennego działania, ale zarazem głodu ludzi, szukania Boga i pragnienia pójścia za Nim.
Gdy pastor zastanawiała się przed Bogiem, dlaczego w celu rozbudzenia tegoż przebudzenia, Bóg postanowił akurat posłużyć się Toddem?, odpowiedział jej: nie po to tak długo wołałaś, pościłaś i zabiegałaś przed moim obliczem, by teraz minąć się z Bożym poruszeniem, z powodu tego, iż gorszysz się naczyniem, które używam!
Równocześnie mówiła o tym, że pomimo przygotowań z ich strony, przebudzenie to przyszło NAGLE. Wskazywała na potrzebę GOTOWOŚCI przed Bogiem, stałego przygotowywania się w UKRYCIU na to, co Bóg planuje uczynić w przyszłości. Przedstawiła przykład ze Słowa dotyczący dwóch królów - Achaza (2 Kronik 28) – króla bezbożnego, który wydał swojego syna na spalenie i zbezcześcił całkowicie świątynię pańską w Jerozolimie i drugiego - jego następcy, syna Achaza - Hiskiasza, który okazał się całkowitym jego przeciwieństwem i został królem przebudzenia, według Bożego serca! Podkreśliła fragment z 2 Kronik 29,3, w którym czytamy o Hiskiaszu, który, gdy przyszedł JEGO MOMENT w życiu, kiedy to zasiadł na tronie, zamiast jak to było zwyczajem w tamtych czasach pojechać w orszaku przez miasto, odbierając hołd od ludu zrobił to co było pragnieniem głębi jego serca i od razu otworzył bramy świątyni pańskiej, rozpoczynając potężne dzieło odnowy. W tekście czytamy, że rzecz ta wydarzyła się znienacka i była wielką radością dla wielu!
Pastor Shirley wezwała nas, żebyśmy współpracowali z Bogiem w UKRYCIU, gdy pracuje nad naszym życiem, ponieważ nadejdzie nasza chwila, nasza okazja od Boga i musimy być na nią gotowi, nie zawahać się, tak jak nie zawahał się Hiskiasz. On wiedział jak ma żyć i jaki kierunek ma obrać, mimo iż nie miał pozytywnego wzorca. Przez 25 lat swego życia pozwalał Bogu na to, by On go kształtował i przygotował na to NAGLE, które nastąpi.
Usługa jej była pełna namaszczenia i uwalniała głód za Bogiem. Po tym słowie miała miejsce modlitwa o różne reprezentowane tam narody, i w pierwszej kolejności przekazała słowo dla Polski, kierując je do nas – a było nas z Polski w tamtej chwili siedmioro! To słowo prorocze za chwilę poniżej…
Magda B.






Duch Boży mówi: nawet teraz czynię pracę, o której nie wiecie, nie macie wyobrażenia, że ją robię, bo ja czynię rzeczy w ukryciu, ale tak, jak ja was wyprowadziłem zza żelaznej kurtyny, tak ja przynoszę poruszenie mego ducha i to, co jest religijną hierarchią tego miejsca, będzie musiało zgiąć swe kolano na to, co czynię, bo ja czynię rzecz nową - wy będzie stróżami tego, powstaniecie, i ten naród będzie prowadził w cudach i znakach, które będą się działy w Europie Wschodniej. Pan mówi: jest czas, byście się tej chwili chwycili, zrzućcie z siebie teraz wszelkie religijne słowa i wyobrażenia, które was się trzymały, teraz jest czas, by być wolnym. Tak mówi Pan.

Po południu od godziny 14:00, codziennie odbywają się spotkania szkoleniowe na temat ewangelizacji w mocy prowadzone przez Jeffa. Po szkoleniu uczestnicy ( zazwyczaj było to od kilkudziesięciu do kilkuset osób)mają możliwosć wychodzić na ulice Lakeland, szukają prowadzenia Ducha Sw i modlą się z różnymi osobami, w mocy zwiastują Ewangelię, zawsze powtarza się ten sam scenariusz, są zadziwieni, że tak łatwo jest usłyszeć od Duch Sw jak dotrzeć do poszczególnych osób . Sam Jeff przed wybuchem przebudzenia w kościele był bardzo dobrze prosperującym biznesmenem, jednak w jego sercu zawsze była gotowość, by służyć Bogu w jeszcze większej mierze. Jego największą pasją było przebywanie z Jezusem. Zaraz w pierwszych dniach przebudzenia zrezygnował z bardzo dochodowej pracy i zaczął prowadzić w kościele codzienne ewangelizacje. Jest osobą pełną mocy, ale tez pasji dla Jezusa. Sam doświadczył potężnie jego miłości, gdyż Bóg uwolnił go od ataków paniki, które wiązały jego życie. Wie, że zawdzięcza mu życie i chce je przekazać zgubionym!
Magda

Przyjeżdżamy 16lipca i już na wstępie, przed samym wyjazdem, dowiadujemy się, że Todda nie będzie, bierze urlop - jest zmęczony. Pojawia się uczucie zawodu. Jednak bardzo szybko przychodzi mądrość: tam działa Bóg, więc jeśli jest to prawdą, to prawdą niezależną od obecności lub nie człowieka. Już w samolocie spotykamy ludzi, którzy tak jak i my lecą do Leikland. W naszym hotelu, przy śniadaniu ludzie głoszą ewangelię, pytają, kto jeszcze nie zna Jezusa?
Potem jedziemy na ranne spotkanie i stajemy w długiej kolejce. Ludzie rozmawiają ze sobą przyciszonym głosem, wyczuwa się oczekiwanie. Decydujemy się jechać na spotkanie dla pastorów. Pierwszym z nich, jest spotkanie ze starym pastorem Karlem Straderem. Opowiada na nim o przebudzeniach, które przeszły przez ich kościół. Na początku mówi o przebudzeniu Jesus Moment, w którym mieli setki hippisów, siedzących na podłodze. Nie chcieli siedzieć w ławkach, ani robić niczego, co jest religijne. Obrali taki sposób kontestacji. Chcieli natomiast żywego Jezusa. Po nim był Rodney Howard-Brown i przebudzenie śmiechu - tu odbywały się jego pierwsze przebudzeniowe spotkania. Na nich zjawił się John Arnottz z Toronto… Wychodzi aż nie po jedno a 8 modlitw o udzielenie namaszczenia i zaczyna się przebudzenie w Toronto. Syn Karla dopowiada, jak to Todd Bentley organizował w Orlando konferencję. Kilka dni przed nią zadzwonili do Leikland z Fresh Fire, z pytaniem, czy mogą do nich przenieść konferencję. Rok później jakims cudem ponownie udaje im się zaprosić Todda Bentleya. Przyjeżdża w kwietniu… i tu nastąpił początek tego, co trwa w Leikland już 116 dni!! Ich kościół ma 700 miejsc. Już pierwszej nocy muszą wystawić telebimy i odprawić następne 2 tys. osób, które się nie mieszczą. Przenoszą się do sąsiedniego miasta. Tutaj podobna sytuacja - kościół mieszczący 3 tys. ludzi, po weekendzie, okazuje się za mały, potem lotnisko i w końcu namioty. Karl Strader mówiąc o swoim pierwszym spotkaniu z Bentleyem, wspomina jak Todd zapytał go: „jak myślisz, czy Bóg może mnie użyć?” Odpowiedział mu: „każdego może, ale wątpię, że ciebie będzie chciał”. Todd kiwając i przytakując głową z uśmiechem, powiedział: „tak, też tak czasami myślę”. Karl Strader był zdziwiony tak dojrzałą reakcją. Dziś dodaje, Bóg zawsze mówi, by patrzeć na serce, a my – niestety – oceniamy wygląd albo dziwne zachowanie człowieka.
Tak, muszę przyznać, że w takich momentach jak dzisiaj, kiedy to opowiadam, widzę jak wiele religii musi jeszcze opaść ze mnie.
Najmocniej jednak, jesteśmy poruszone pytaniem, zadanym przez starego pastora: czy przyjeżdżając tu po ogień, naprawdę chcecie ponieść ofiarę, by go nieść? Bo ogień oznacza również przejście przez cierpienie, wypalenie ciemności w naszym życiu. I to jest początek przebudzenia. Nie chodzi o kopiowanie czegoś, chodzi o znalezienia Bożej wizji i jego czasu dla siebie, i dla swojego kościoła, miasta i kraju.
Chcąc wziąć cały potencjał, który Bóg ma dla ciebie, bądź gotowa na przejście przez piekło. Nienawiść, oskarżenia, potępienie… a ty będziesz musiała nauczyć się odpowiadać z miłością. Jednak te mocne słowa, pokazują ciężar i wagę tego, czym jest przebudzenie.
Innego dnia słyszymy o właściwej kondycji serca, o radości, która jest naszą siłą. A zaraz potem o zgorszeniach, przez które musimy przejść, by dowiedzieć się, co jest naprawdę w naszych sercach i co nami rządzi. Dużo mówi się o intymnej relacji z Bogiem i o walce, jaką toczy przeciwko niej diabeł, próbujący nas zepchnąć w religijność.
Cdn.
Iza



|