
Dzisiaj dodaję fragment z blogu mojej przyjaciółki Madzi, czyli Magdy Kwiecień, która jest jednym z liderów zaprzyjaźnionego i bardzo bliskiego mi kościoła domowego. I zapraszam do czytania całego blogu.
Czym byłby świat bez przyjaciół i ludzi tak umiejących pisać o Bożej miłości.
Iza C
Dziś czytałam o kobiecie, która wylała drogocenny olej na głowę Jezusa i tak wiele ludzi mówiło, że zmarnowała go. Że mogła go zużytkować lepiej, aby zrobić coś pożytecznego, czego rezultaty można by zmierzyć i zamieścić w rocznym raporcie. Tyle i tyle środków rozdanych ubogim. Nie to, żeby było coś złego w rozdawaniu rzeczy ubogim. Na to jest właściwe, bardzo ważne miejsce w Królestwie. Ale jest też czas na marnowanie naszego olejku dla Niego, dla Niesamowitego Boga. Pytałam rano Pana co jest moim olejkiem i wtedy nie usłyszałam odpowiedzi. Wiem, że jest ich więcej niż jedna, ale w tej chwili wiem, że Pan mi odpowiada, iż jednym z moich “olejków” jest czas. Czas od lat jest jednym z moich najbardziej cennych skarbów. A teraz Pan mi go daje troszeczkę więcej niz zwykle i pyta, czy go dla Niego “zmarnuję”.
*
Modlę się, żebym nie zawsze spożytkowywała mój czas pożytecznie i mądrze, w sposób, który zaimponuje każdemu, nawet temu, który nigdy nie spotkał Boga i nie kocha Go. Chcę, aby wśród rzeczy, które robię były tez takie, które będą zrozumiałe i docenione tylko przez Niego i tych, którzy są blisko Jego serca. O to proszę, w imieniu mojego Pana, Jezusa Chrystusa.
*
Pozdrawiam was serdecznie. Muszę chyba “zmarnować” dla Niego teraz przynajmniej parę chwil, więc uciekam w Jego obecność, w Jego objęcia. Do zobaczenia za czas i pół czasu
M

Sue Clark jest niezwykłą kobietą, ma niesamowity dar rozeznania, dar od Boga dzięki któremu wielu ludzi ma siłę by odbudować swoje życie i ruszyć z odwagą do przodu, wiedząc, że są wolni od nieraz traumatycznej przeszłości. Ja sama zawdzięczam jej wiele. Będzie Ona naszym mówcą na najbliższej konferencji, zapraszamy cię serdecznie.
Iza. C
Odbudowanie serca
Bóg pragnie widzieć Twoje serce podniesionym. Wszyscy wiemy, jaka była misja Jezusa - jest ona opisana w księdze Izajasza 61. Jezus chciał widzieć ludzi odbudowanymi i pragnie tego w dalszym ciągu. Wiemy, że Kościół nie może poprawnie funkcjonować ze zranionymi żołnierzami.
Psalm 147, 3 mówi: On uzdrawia tych, których serce jest złamane i zawiązuje ich rany. Diabeł również dobrze zna tę prawdę. Wie, że Kościół jest nie efektywny ze złamanymi sercami, dlatego chce trzymać nas w opresji.
Bóg pragnie, żebyśmy mieli czyste ręce i dłonie, ale też odbudowane serca. Inaczej nie możemy mu służyć poprawnie. Musimy być wolni od uczynków ciała i pozwolić, by uzdrowienie dotknęło naszych serc, tak abyśmy prawdziwie mogli pomagać innym.
Słowa z księgi Izajasza 61, obiecują wolność dla więźniów. Gdy nasze serca zostaną uzdrowione, wówczas będziemy mogli odkryć naszą prawdziwą tożsamość. Ale nie tą tożsamość, którą nałożył na nas świat, i nie tą, którą rodzice w nas ukształtowali. Nie taką również, o którą diabeł ciebie oskarża… Ale tożsamość, która została Ci przypisana przez Boga, jeszcze przed założeniem świata. On Ciebie znał w łonie twojej matki. Wtedy gdy przyjmujesz Jezusa, On daje ci nowe życie. Dostajesz Jego DNA. Ale wciąż to nie wszystko, gdyż nadal pozostaje do wykonania praca, ponieważ jest pewien śmietnik w tobie, który musi zostać wyrzucony. Będziesz mógł stawać się coraz bardziej podobny do Chrystusa, dzień po dniu, gdy Duch Boży będzie działał w tobie. Nie ma niczego bardziej uwalniającego, niż stanie się osobą taką, jaką stworzył cię Bóg.
Być wolnym od kłamstw, które zostały o tobie wypowiedziane, wolnym od zranień, których doświadczyłeś w przeszłości, wolnym od opinii ludzi, oczekiwań i uprzedzeń… To właśnie znaczy być osobą emocjonalnie zdrową, czyli osobą, która przyjęła uzdrowienie wewnętrzne.

Będąc już uzdrowionym, możesz być sobą, bez poczucia winy. Możesz wypełnić boży cel dla ciebie, twojej rodziny, w miejscu pracy i w kościele. Możesz nawet przynieść wolność innym!
Jak serce ulega złamaniu?
Świat podczas naszego życia, łamie nas na wiele różnych sposobów. Od wczesnego dzieciństwa wymagamy dyscypliny, ale jak często zdarza się nam, że doświadczamy jej w miłości i trosce?
Do naszych uszu wciąż docierało, że jesteśmy głupi, beznadziejni, niedobrzy, leniwi. Być może w tych oskarżeniach jest ziarenko prawdy, lecz mimo wszystko wciąż są to oskarżenia, które ranią i niszczą. Większość z nas pochodzi z dysfunkcjonalnych rodzin, ponieważ żyjemy w upadłym świecie. Jako dzieci nie mamy okazji ku uzdrowieniu wewnętrznemu. Dzieci nie wiedzą jak oddać swój ból Bogu, dlatego BUDUJĄ MECHANIZMY OBRONNE! Uzdrowienie samego siebie nie działa, bo tylko Jezus może nas uzdrowić.
Słowo TRAUMA jest często używane w służbie uzdrowienia wewnętrznego. W terminologii medycznej, trauma jest rezultatem fizycznej rany, szoku, wypadku. W tej służbie określa BOLESNE, EMOCJONALNE PRZEŻYCIE, czy też szok, który ma trwały skutek.
JAKIEGO RODZAJU TRAUMA MOŻE ZŁAMAĆ SERCE CZŁOWIEKOWI?
PRZYKŁADY:
1 aborcja
2 gwałt
3 śmierć bliskiej osoby - nawet zwierzęcia
4 wypadek
5 rozwód
6 celowa obraza
7 okrucieństwo, odrzucenie.

To sposoby, przez które nasze emocje są ranione, nasze poczucie honoru jest niszczone. Często traumie towarzyszy zaskoczenie - nie spodziewamy się tych przeżyć, dlatego powiększa to traumę. Doświadczając jej, reagujemy w sposób emocjonalny. EMOCJA jest tak silna, że nie wiemy jak sobie z nią poradzić. Nie wiemy, gdzie mamy przechować to wspomnienie. Emocje same w sobie, są bardzo niebezpieczne i przydają intensywnego bólu, więc część naszego serca oddziela się po to, by stać się kontenerem, przechowującym tę emocję, traumę.
Podsumowanie
Trauma często doświadcza ludzi.
Ma tę właściwość, że bardzo nas rani. Może złamać nam serce i sprawić, że oddzielimy się od tego bólu, strachu, czy złości. Nasze serce może zostać złamane przez słowa, działania, zdradę, czy wypadek. Jakkolwiek to się dzieje, ma to wpływ na nas i ZMIENIA SPOSÓB ODNOSZENIA SIĘ DO BOGA, LUDZI, ŚWIATA I REAGOWANIA NA LUDZI, I BOGA.
Jedynie Jezus może przynieść uzdrowienie wewnętrzne z traum, jakich doświadczyliśmy. Jest lekarzem serc, dlatego dopuszczenie Go do nas, jest najlepszą i bezpieczną rzeczą dla naszego serca.
Nauczanie: Sue Clark, opracowała Magda Broda