Kiedyś aniołowie zaglądali przez okna kościoła.
A my myśleliśmy, że to przelatujące ptaki.
Teraz, kiedy mury zostały zniszczone a kościół wygląda jakby był ruiną
Aniołowie uformowali sklepienie i okna.
Rozpościerając swoje skrzydła nad umiłowaną.
A my, możemy patrzeć przez anielskie okna, oglądając niebo takim, jak powinno być.
Widząc je prawdziwym, pełnym Jego chwały.
I nikt już nie może powiedzieć, że sklepienie mu nie pozwala zobaczyć Prawdy.
Święta, to czas kiedy powracają wspomnienia.
Wspomnienia ciepłych chwil i dobrych przeżyć.
Wspominanie ludzi kochanych, lubianych i szanowanych.
To dobry czas na wdzięczność, za każdą dobrą chwilę spędzoną razem,
Za każdą dobrą cząstkę dodaną do naszego życia.
A po tym możemy być pewni, że dobry Bóg nie zetknął nas ze sobą przypadkiem,
A dał nam siebie i powiedział,że to było dobre.
A nowy rok, jeśli ufnie spojrzymy na to co już zostało nam dane. Czy nie będziemy mieli pewności czy też wiary, że na pewno będzie dobry ?
A nawet najlepszy.
(Moralizka 26.12.2008r)
Zagubieni w czasie.
Zagubieni w swoich myślach.
Zabiegani by przetrwać, nie odczuwać bólu, zapomnieć.
W końcu złapani w zaciszu domu.
Zaskoczeni bólem zgromadzonym we wnętrzu.
Powracający, marnotrawni, oczekiwani, upragnieni.
Zrodzeni z miłości Boga do człowieka.
Wybawieni i usprawiedliwieni przez miłość.
Moralizka 5 czerwca 2008
Wycięta ze zdjęć,
Usunięta,
z plikiem listów obwiązanych czarną wstążką.
Czy na własne życzenie?
Czy w skutek okoliczności nieszczęśliwie poskładanych?
Położona w niepamięci wraz ze stertą bolesnych wspomnień.
Niepytana, co myśli, czuje,
Niepytana tym razem, jutro, na zawsze.
Skazana.
Uniewinniona? Oczyszczona?
Obmyta przez Niego.
Krwisto czerwona w ludzkim oku.
Biała jak śnieg w Jego sercu.
Czymże jest odrzucenie w obliczu łaski ?
Czymże jest powrót?
Jak nie przedarciem się przez ból własnych uczuć.
Zawieszona między niebem a ziemią.
Wpatrzona w Niego.
Dokąd zmierzasz Panie?
Czy czyste piękno zradza się w bólu?
7kwietnia, Moralizka
Chwile łączą się w godziny
Wysupłane z plątaniny czasu.
Wspomnienia otwierają okna bólu, który rani zardzewiałym ostrzem przeszłości.
Dobre myśli uwalniają pokłady dobroci, próbując odpędzić to, co minęło.
Dusza pragnie uciec, roztrzęsiona zaczyna krzyczeć.
Ukojenie przynosi dopiero cichy głos.
Rozlewając olej łaski w każde miejsce odrzucenia.
W każde miejsce wzgardy.
Jest jednak większa moc- życie złożone za mnie.
Moralizka(16.01.08)
Mijają godziny, dni i lata.
Supłam się coraz bardziej w świecie.
Serce pragnie odrobiny wytchnienia.
Małej cząstki pokoju.
Delikatności.
Ciszy rodzącej życie.
Siły, by strząsnąć z siebie ból i po prostu zacząć od nowa.
Siły, którą mogę mieć tylko w Nim
Moralizka(16.01.08)
Molowy dzień nasączony kroplami deszczu w mych oczach.
Molowy dźwięk przesycony bólem smutkiem i zdradą.
Durowy utwór, melodia mojego życia, w którym rytm serca wyznacza godziny przeżyte dla Ciebie.
Czasami zabrzmi molowy dźwięk, a po nim melodia nabierze głębi.
Serce przyspieszy chcąc nadrobić stracone chwile.
Czasami życie przejdzie w kaka fonię, niosąc mnie w dal.
Powrócę, twój utwór brzmi w głębi mego serca.
Gdy tylko zabrzmi usunie wszelki fałsz.
A serce przyspieszy
I znowu melodia nabierze głębi.
Moralizka (25.01.05)( z notesu biały kruk)
Tłumacząc: Czasami dotyka nas taki smutek, z powodu traumatycznych przeżyć.
A może dzięki temu co jest w naszym sercu nada ona tylko głębi naszemu życiu
Znamy się tylko z widzenia,
Poruszamy się jak we mgle, nie zauważając swej obecności.
Dziwnym trafem nigdy się nie potrącamy.
To cud? Czy też efekt szybkich spojrzeń, delikatnych by nie urazić zbyt dużą śmiałością?
Tylko zbyt szybkie bicie serce mogłoby zdradzić głębokie pragnienie.
Potrzebę ulgi po dławiącym bólu, powrotu do miłości, za którą w milczeniu jestem gotów oddać życie.
Wołanie o łaskę…………………….niewypowiedziane
Moralizka 05.01.2008
Są chwile, gdy podliczam swoje życie i posądzam je o ucieczkę między palcami.
Są dni, kiedy myślę o przyszłości z nutką nadziei i wiary.
Wtedy wiem, że wszystko będzie dobrze, że marzenia się spełniają.
Wiem, że idę dobrą drogą. Moralizka(2007)
Za często stawiasz pytanie, dlaczego.
Za rzadko godzisz się z rzeczywistością.
Zbyt brutalnie rozprawiasz się z tym, czego nie rozumiesz.
Idealistycznie wierzysz, że można wszystko wyjaśnić i wszystko naprawić.
Po co próbujesz zrozumieć człowieka.
On sam siebie jeszcze nie zrozumiał.
Moralizka 12.02.2006
Zanurzona po czubek głowy w swe życie.
Zagubiona w tym, co znalazłam.
Ukojona w ciszy, której nie pragnęłam.
Znaleziona poza światem i brutalnie przyciągnięta do rzeczywistości.
Wyzwolona, kiedy wszystko już ucichło i nic nie wyglądało tak samo.
Moralizka 14.02.2006
Nostalgia, kiedy dopada moje serce, napełnia je łzami,
zalewa słodyczą.
Powracają zapachy przeszłości, obrazy, dźwięki.
I film w kolorze sepii nabiera ciepła.
Wszystko tonie w zieleni, czuć powiew wiatru, dotyk promieni słońca.
Zanurzam się w niej i stwarzam krainę indygo raj jak ktoś woli, krainę mlekiem i miodem płynącą, krainę schronienia.
Namiętnie w niej sadzę wspomnienia niczym petunie, storczyki, róże.
Buduję stary dom z miłości ciepła i troski.
Otaczam wielkimi świerkami niczym nieskończonością.
Chciałabym w niej zamieszkać jest przecież taka bezpieczna…….
Chciałybyśmy pisać o tym, co w życiu ważne, co daje radość, co zasmuca. Opisać małe malutkie radości, bo to z nich budujemy to, co w życiu najważniejsze. Małe, małe smutki, które mogą być nam dane ku przyszłemu pocieszeniu. Chciałybyśmy pisać o relacji z Bogiem, bo to jest dla nas najważniejsze.